Strona Absolwentów  TŻŚ  Wrocław
Strona Główna * Strona Stowarzyszenia Absolwent. TZS * Absolwenci z Brücknera 10 * Oficyna TŻŚ * Urzedy ZS Niedziela, 23 Listopad, 2014
Zegar & Kalendarz
Solenizanci:
Dzisiejsi solenizanci:
Kasia Wojnarowicz

Nadchodzące urodziny:
Katarzyna Jaros24. 11
zbyszek_priebe28. 11
Zbigniew Loretz29. 11
Mirek Gorynski02. 12
MACIEK CHADZYNSKI03. 12
Wydarzenia
PonWtŚrCzwPiSoNie
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Urodziny:

Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony
Forum
Artykuły
Kontakt
Emblematy szkolne
Strefa Pamięci

Wieczna Wachta
Kadra pedagogiczna
Absolwenci
Historia szkoły
Losy Absolwentów
Galeria zdjec TZSWroclaw
Śmieszne teksty
Cyrologia
Galeria
Węzły
Szukaj
HUMOR
FAQ


Pogoda z ICM
Przepisy zeglugowe
Adres Archiwum Szkoły
Stare forum
Książka telefoniczna

Hobby

Teksty Piosenek
Dowcipy
Na grzyby
Zagadka
Quiz- zabawa
Historia szkoły-quiz
Program TV
Chat
Praca
Ostatnie Artykuły
STATEK DOMEM A MATKĄ...
Wspomnienia z praktyk
Jak ja ich pamietam
Moje wspomnienia
Kopi Luwak najdroższ...
Ostatnio komentowane newsy
Spotkanie noworoczne [1]
Urodziny Administratora [4]
Piękny jubileusz [5]
Szczęśliwego Nowego ... [3]
WESOŁYCH ŚWIĄT [3]
Pomocna dłoń dla pan... [3]
W TYM ROKU ODESZLI N... [1]
Dzień Edukacji Narod... [1]
"Wodowanie" w progra... [2]
6 Zjazd Absolwentów [4]
Zjazd Absolwentów 2012 [2]
Posiedzenie Zarządu ... [1]
10-cio lecie "Kapitu... [1]
STATEK DOMEM A MATKĄ... [2]
Apel Prezesa Stowarz... [5]
90-te urodziny dyr. ... [1]
Wielkanoc 2012 [3]
Światowy Dzień Mężczyzn [3]
Zjazd Absolwentów 2012 [3]
Dzień Kobiet [2]
Urodziny Wiesia [4]
Spotkanie nauczyciel... [23]
Urodziny BONDARA [3]
Noworoczne spotkanie... [1]
Spotkanie noworoczne [2]
Nowy Rok [2]
6. rocznica [10]
WESOŁYCH ŚWIĄT [6]
Odsłonięcie tablicy ... [1]
Wielki Pająk jedzie ... [3]
W TYM ROKU ODESZLI N... [2]
Imieniny Sylwii [8]
DZIEŃ EDUKACJI NAROD... [5]
Fotorelacja z zebrania [1]
Absolwent TŻŚ '75 Ry... [3]
PROBLEM [62]
Relacja z "wodowania... [9]
Wodowanie Jungom rów... [14]
BRACTWO MOKREGO POKŁ... [2]
Archiwum Akt Nowych [10]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Janisz
17 listopad 2014 08:31:48
Mam smutną wiadomość do przekazania. Jutro o 1100 w Rypinie w Nowym Kościele ul. Wilowa odbędzie się pogrzeb ś.p. Maćka Wąsikowskiego - "Faziego" absolwenta klasy B rocznik 1993.

Witold Lechowicz
08 lipiec 2014 11:51:46
7 lipca, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł Marian Janota, absolwent TŻŚ z 1975 r. z klasy Vc. Wyrazy współczucia rodzinie zmarłego przekazują koledzy Mariana z klasy Va.

Barbara Zelkowier
22 grudzień 2013 23:38:42
Życzenia Spokojnych, Dobrych Świąt oraz zdrowia i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku Absolwentom i Ich Bliskim składają Basia i Włodek Zelkowierowie

Irena Talik
23 październik 2013 21:49:38
Zbyszku wielkie dzięki za życzenia.

Zbigniew Toporowicz
20 październik 2013 20:52:21
Irena wszystkiego co najlepsze w dniu Imienin zyczy latajacy Pingwin

Archiwum
Licznik Dnia
Dzisiaj odwiedzono nas:
842
razy
Witamy


GORZKI UŚMIECH LOSU
GORZKI UŚMIECH LOSU

W 1970 r. ( zdawałem egzamin wstępny do Szkoły przy Brücknera 10 ) Anna German zaśpiewała w Opolu piosenkę pt. "Człowieczy los".
Według relacji starszych kolegów bywało, że młodziutkie wówczas dziewczę, Ania German, dość często stąpała po korytarzach
TŻŚ-iu, przychodząc do swojej mamy ( Irmy Berner z domu Irma Martens, która uczyła u nas j. niemieckiego ).

Anna German, od 1972 r. Anna German-Tucholska ( ur. 14 lutego 1936 w Urgenczu w Uzbekistanie, zm. 25 sierpnia 1982 w Warszawie ) - polska piosenkarka i kompozytorka, aktorka, z wykształcenia geolog. Śpiewała w siedmiu językach. Występowała w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii, Francji, Portugalii, Włoszech, na Węgrzech, Mongolii, dawnych NRD, RFN, CSRS, oraz ZSRR.

Laureatka festiwali m.in. w Monte Carlo, Wiesbaden, Bratysławie, San Remo, Neapolu, Viareggio, Cannes, Ostendzie, Sopocie, Opolu, Kołobrzegu, Zielonej Górze. Dwukrotnie uznana za najpopularniejszą polską piosenkarkę wśród Polonii amerykańskiej (1966, 1969). Zdobywczyni złotej płyty za longplay " Człowieczy los " (1972 r.).

Matka Anny German Irma Berner z domu Irma Martens (zm. 30 stycznia 2007 r.) była potomkinią holenderskich mennonitów, których do Rosji sprowadziła caryca Katarzyna II. Mieszkali oni w Wielikokniażeskoje na Kubaniu. Matka Anny przez wiele lat była wykładowcą języka niemieckiego na Akademii Rolniczej i w Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu. Jej ojcem był Eugeniusz German, księgowy urodzony w Łodzi, z pochodzenia Niemiec. Ojciec Anny German został aresztowany i rozstrzelany w Urgenczu przez NKWD w 1937 r., pod zarzutem szpiegostwa, w czasie gdy Irma była po raz drugi w ciąży.
Anna z matką zostały wysiedlone z Fergany. NKWD zesłało je do Kirgistanu. W 1946 r. matka Anny, jako żona Polaka, złożyła dokumenty repatriacyjne i razem z córką, matką i babką wyjechały do Polski. Początkowo mieszkały w Nowej Rudzie. W 1949 r. przeprowadziły się do Wrocławia i zamieszkały przy ulicy Trzebnickiej.

Anna German uczęszczała do VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Krzywoustego we Wrocławiu, które ukończyła w 1955 r. ( kiedy ja się urodziłem ).
W styczniu 1962 r. uzyskała tytuł magistra geologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Studia ukończyła z wyróżnieniem.
Przepiękna, powabna o niesamowitej magii swojego silnego i cudownego głosu, który do dzisiaj brzmi w murach przy Brücknera 10,
ale mogą go usłyszeć tylko absolwenci .... TŻŚ.

Photobucket

" Człowieczy los nie jest bajką, ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.
Człowieczy los niesie trudy, żal i łzy.
Pomimo to można los zmienić w dobry, lub zły......"

Niemiecki armator Rudolf doszedł do swojego majątku ( ponad 20 statków ) ciężką pracą nie tylko swoją, ale również polskich załóg pracujących na jego statkach.
Było wśród nich wielu naszych Kolegów absolwentów Szkoły żeglugi z Brücknera 10.
Opinie jakie słyszało się na szlakach żeglownych o Rudolfie nie były dla niego pozytywne. Bezwzględny wymagający pracy ponad siły, niesprawiedliwy, itp. Niemniej jednak przychodzili do niego do pracy polscy kapitanowie i marynarze. Zdziwiłem się kiedy zobaczyłem na jednym ze statków swojego dobrego Kolegę Irka L. absolwenta ZSZŻŚ z 1970 roku.
Kiedyś zapytałem Irka dlaczego porzucił Szczecin i przyszedł do Hamburga, a ON opowiedział mi swoją historię.
Po zmianie ustroju w Polsce zmieniła się też struktura firm żeglugowych i nie widział siebie w tym nowym formacie. Potrzebował pieniędzy, ale nie dla siebie...
Chciał zarobić na pomnik dla swojej ukochanej córeczki, która zmarła na raka.
Irek był dobrym kapitanem i potrafił szybko przekonać o tym swojego nowego pracodawcę Rudolfa. Jednak kiedyś armator zwolnił Irka i nie zapłacił mu za jeden miesiąc.
Doradziłem Koledze, żeby oddał sprawę do sądu. Nie posłuchał mnie jednak i kilka miesięcy później zobaczyłem GO ponownie na statkach firmy Rudolfa.

Któregoś dnia Irek zadzwonił do mnie i pochwalił się osiągnięciami swojego syna, który dostał się na studia. W nagrodę załatwił mu pracę wakacyjną w firmie Rudolfa.
Nie pływali jednak razem....Wróciłem do pracy po urlopie i pierwszą wiadomością jaką otrzymałem była informacja o tragicznym wypadku w Minden.
W czasie manewru cumowania śmiertelnym wypadkowi uległ młody polski marynarz .... był nim syn Irka.
Nie będę tutaj opowiadał o przyczynach bo nie oto chodzi. Kiedy spotkałem swojego Kolegę opowiedział mi spokojnie jak to było i poprosił o pomoc w załatwieniu odszkodowania.
Wykonałem kilka telefonów i powiedziałem Irkowi, że wszystko jest OK i kilka miesięcy później dostał pieniądze z niemieckiego ubezpieczenia.
Postawił pomnik swojemu drugiemu dziecku, które było ukochanym wnukiem Jego rodziców.
Po tej tragedii nie mogąc znieść bólu zmarli oboje Dziadkowie.
Irek postawił kolejny pomnik na polskim cmentarzu pracując dalej w Niemczech.

Pewnego czerwcowego dnia w Zielone Świątki zadzwonił do mnie z życzeniami Irek L. Był na statku razem z żoną, która nie chciała i nie mogła być już sama w pustym domu.
Ucieszyłem się, że są razem bo opowiadał o planach wydzierżawienia statku.
Kilka dni później dotarła do mnie tragiczna wiadomość...
W czasie rejsu z Brake do Hamburga na Wezerze powyżej Bremen zmarł na zawał serca w czasie pełnienia obowiązków służbowych polski kapitan....
był nim Ireneusz L. mający zaledwie 56 lat nasz Kolega i absolwent wrocławskiej szkoły żeglugi .
Byłem zdruzgotany bo jeszcze dwa dni wcześniej opowiadał mi o swoich życiowych planach.

Jednak to co później usłyszałem zmieniło moje spojrzenie na armatora Rudolfa, który mimo prowadzenia dość dużej firmy żeglugowej i stoczni wsiadł w auto i pojechał na pogrzeb swojego byłego kapitana Polaka.
Rudolf kazał wywiesić na fagsztoku statku, którym dowodził Irek żałobną flagę. Wisi ona do dzisiaj przypominając, że pracował na nim nasz Kolega......

Polacy i Niemcy mieli w przeszłości wiele wrogich nieludzkich zachowań wobec siebie. Wojny spowodowały nienawiść, ale żyjemy już w zjednoczonej Europie i takie normalne zachowania
(nie tylko w okresie Bożego Narodzenia) powodują, że te faktyczne granice międzyludzkie zaczynają znikać.

Photobucket

Wszystkim po jednej i drugiej stronie Odry życzę pomyślności w Nowy 2010 Roku.

Informacje o Annie German zaczerpnąłem z Wikipedii - Wolnej Encyklopedii.
Pomocy merytorycznej przy pisaniu tego artykułu udzielił mi kolega szkolny Tadeusz Wydrych, absolwent z 1964 r.

Józek "Skipper" Węgrzyn
Dodane przez Jozef Wegrzyn dnia 27. grudzień 2009 22:03:35 5 Komentarzy ˇ 7692 Czytań Drukuj
Komentarze
Ostaszewski Zygmunt dnia 30. grudzień 2009 01:15:59
Na temat Anny German ja też co nie co napisałem jest to zamieszczczone na stronach naszej Absolwenckiej. Serdecznie gratuluję doskonałego artykułu,przeczytałem pochylony z szacunkiem nad treścią. Pozdrawiam serdecznie Józku tak trzymać
Zygmunt O.
Jozef Wegrzyn dnia 01. styczeń 2010 11:04:07
Dziękuję Zygmunt za komentarz.Moim celem było pokazanie nie tylko nieszczęścia naszych Kolegów, ale przede wszystkim zmieniającej się pozytywnie Europy.
"Los człowieka", który podsunął mi pomysł napisania tego artykułu jest autorstwa Rosjanina.Myślę,że również w spojrzeniu na "wschód" powinniśmy inaczej podchodzić do przykrej naszej wspólnej historii.

Tadeusz!
"Rudolf" nie był i nie jest jak to napisałeś "znienawidzonym", a nasi Koledzy nie byli "głodni"... no chyba,że w innym rozumieniu i za to przede wszystkim "Rudolf" wyrzucał ich z pracy.Nie chciałem o tym pisać, ale wielu naszych Kolegów nadużywa niestety alkoholu.
No wiesz "Sokołow" był głodny, a oni podobnie jak ON nie jedzą tylko ...."zakuszaju".

Pozdrawiam obu Kolegów potrafiących pisać i komentować, czego nie mogę powiedzieć ( oczywiście są jeszcze wyjątki bez podawania nazwisk) o pozostałych 9 tys. absolwentów naszej Szkoły.

Skipper smiley
Bondar dnia 09. styczeń 2010 01:27:14
Znam 2/3 z historii opowiedzianej przez Jozka dotyczacej naszych kolegow plywajacych obecnie pod zachodnimi banderami. Z "Diablem" mialem nadzieje spotkac sie wkrotce na 2 kolkach gdzies we Wroclawiu i troche poszalec. Niestety zycie w wielu przypadkach, inaczej niz bysmy chcieli uklada nam droge. Na pewno pozytywnym jest, ze praktycznie nie ma granic na europejskich drogach wodnych, w mieszanych zalogach czesto rodza sie prawdziwe przyjaznie. Byc moze niektorzy z nas potrzebowali wiecej czasu na zrozumienie roznicy miedzy obecna, czysto komercyjna zegluga a dawniejsza praca w Zegludze na Odrze. Niestety od dluzszego czasu nie ma to juz nic wiecej wspolnego z romantyzmem, ktory niejeden z nas pamieta z trasy odrzanskiej. Czy to mysmy sie zmienili czy tez nas zmieniono, pozostawiam ocenie kazdego z nas ktory do dzisiaj plywa. Niestety otwarta Europa nie pozostawila zadnych zludzen co do wymagan i angazu w stosunku do ludzi w naszym zawodzie. Trwajacy obecnie kryzys oraz twarda konjunktura rynkowa niestety nie pozwala czasowo na tak liczne , kolezenskie spotkania na trasie, ktore kiedys mialy miejsca. Powoli zdajemy sobie sprawe z tego, ze chociaz sie znamy i pozdrawiamy na szlaku, to tak naprawde ostatni raz na spokojnie" widzielismy" sie 15-20 lat temu. Niby codziennie tak blisko siebie,... w rzeczywistosci niestety coraz dalej.
Irena Talik dnia 10. luty 2010 23:17:56
Pani Ania German często przychodziła do naszej szkoły na zastępstwa za swoją mamę - Irmę Berner (uczyła języka niemieckiego).
Mam nadzieję, że niektórzy absolwenci to pamiętają.
Jeszcze jedna ciekawostka dotycząca tej wspaniałej piosenkarki. Tamara Smirnowa z Leningradu odkryła asteroidę, krążącą wokół Słońca pomiędzy Marsem a Jowiszem i nazwała ją imieniem Anny German. Asteroida jest zarejestrowana oficjalnie jako 2519 Annagerman (1975 VD2) - planetoida z grupy pasa głównego asteroid, okrążająca Słońce w ciągu 5,57 lat, w średniej odległości 3,14 j.a. Została odkryta 2 listopada 1975 roku.







dzidek dnia 23. luty 2010 12:35:02
"Ulubieńcy bogów umierają młodo"
/ Fryderyk Nietzsche /

Na tej stronie powinno być tak zawsze. Ktoś coś ciekawego napisze o szkole. Ktoś inny to skomentuje, uzupełni nieznanymi faktami. Wtedy piszącemu jest miło, gdy ma świadomość, że to co napisał zaciekawiło przynajmniej choć tę jedną osobę.
Po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy skojarzyłem ze sobą pewne zjawiska i wydarzenia, może bezpodstawnie, ale czego się nie robi ( pisze) dla legendy TŻŚ.
Jeśli nie jest dużą przesadą ubrązowianie niektórych naszych wychowawców niezasłużoną chwałą cc, to moja nad interpretacja szkolnych wydarzeń związanych z Anną German powinna być bardziej prawdziwa od cc wysyłanych z armii Berlinga. Jeśli nawet takowi byli to na pewno żaden z nich przy sobie nie miał zaszytych w płóciennym pasku stu tysięcy dolarów dla AK.
Pewnie nie sam jeden, zapomniałem lub nie wiedziałem, że Irma Berner ucząca j. niemieckiego w naszej szkole była mamą Anny German.
Trzeba przyznać, że sopranowy głos tej piosenkarki jak u operowej śpiewaczki wywoływał i wywołuje także i dzisiaj u wielu melomanów ogromny zachwyt. Szkoda, że tak rzadko puszczają jej piosenki w radiu i TV.
Anna German śpiewała w wielu językach, przeważnie o miłości, także po włosku.
Nie zaznała ojcowskiej miłości ( ojciec zaledwie rocznej Ani został rozstrzelany przez NKWD ).
Może dlatego, odwiedzając swoja mamę w naszej szkole, czy później na lekcyjnych zastępstwach za mamę, wyraziściej dostrzegała w oczach uczniów obok głodu wiedzy pragnienie miłości. Na pewno czuła rozanielone, uczniowskie spojrzenia na sobie dostrzegając również i te kierowane za innymi młodymi nauczycielkami.
Tak na marginesie, za moich szkolnych czasów, uosobieniem amore romantico ( romantycznej miłości ) były ś.p. prof. Elżbieta Piasecka oraz Pani Róża ( nazwiska nie pamiętam ) od j. rosyjskiego.
Anna German zawsze pełna miłości do ludzi, chcąc temu dać jakiś wyraz, włączyła do swojego repertuaru piosenkę Giglioli Cinquetti - "Non ho l`eta" znaną w Polsce pt. "Nie wolno mi kochać ciebie".
Słowa tej pięknej piosenki mówią właśnie o miłości osoby młodszej do starszej.
Skoro różnymi wspomnieniami kreujemy legendę naszej szkoły to wierzmy, że ta piosenka była jej swoistym ukłonem w stronę zakochanych uczniów TŻŚ do starszych od siebie nauczycielek.
Niech ta piosenka, której słowa i link zamieszczam poniżej będzie swoistym antidotum na "gorzki - człowieczy los".

Pozdrawiam serdecznie wszystkich byłych uczniów zakochanych w swoich nauczycielkach.
Dzidek



http://www.youtube.com/watch?v=B2HAiSJXljY

PS
Jednak w wykonaniu Giglioli Cinqueti ta piosenka brzmi bardziej romantico.

"Non ho l`eta"

Non ho l'età, non ho l'età per amarti
Non ho l'età per uscire sola con te
E non avrei, non avrei nulla da dirti
Perchè tu sai molte più cose di me

Lascia ch'io viva un amore romantico
Nell'attesa che venga quel giorno, ma ora no
Non ho l'età, non ho l'età per amarti
Non ho l'età per uscire sola con te
Se tu vorrai, se tu vorrai aspettarmi
Quel giorno avrai tutto il mio amore per te
Lascia ch'io viva un amore romantico
Nell'attesa che venga quel giorno, ma ora no

Non ho l'età, non ho l'età per amarti
Non ho l'età per uscire sola con te
Se tu vorrai, se tu vorrai aspettarmi
Quel giorno avrai tutto il mio amore per te.



"Nie mam dość lat"

Nie mam dość lat, nie mam dość lat, by cię kochać
Nie mam dość lat, by wyjść sama z tobą
I nie miałabym, nie miałabym nic do powiedzenia
Ponieważ ty wiesz dużo więcej ode mnie

Pozwól, bym przeżyła miłość romantyczną
W oczekiwaniu, że nadejdzie ten dzień, ale teraz nie
Nie mam dość lat, nie mam dość lat, by cię kochać
Nie mam dość lat, by wyjść sama z tobą
Jeżeli będziesz chciał, jeżeli będziesz chciał na mnie poczekać
Tego dnia otrzymasz całą moją miłość
Pozwól, bym przeżyła miłość romantyczną
W oczekiwaniu, że nadejdzie ten dzień, ale teraz nie

Nie mam dość lat, nie mam dość lat, by cię kochać
Nie mam dość lat, by wyjść sama z tobą
Jeżeli będziesz chciał, jeżeli będziesz chciał na mnie poczekać
Tego dnia otrzymasz całą moją miłość.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 z-Heaven Theme by zszywak Powered by PHP-Fusion v6.01.3 Š 2003-200411887854 Unikalnych wizyt